KaRoOLciA_'96

Która "opcja wiary" jest najbezpieczniejsza? Wierzący (chrześcijanin), Ateista czy Agnostyk?



Co najbezpieczniej wyznawać? wiarę w Boga? brak wiary? czy pogląd, że nie wiemy czy Bóg istnieje?

Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2019-02-08 16:41:37

2 oceny | na tak 100%

Odpowiedzi
Allter

Po prostu nie próbuj udawać żadnego poglądu, jeśli nie masz co do niego przekonania.
Jeśli cię to tak naprawdę nie obchodzi i chcesz brzmieć mądrzej, to możesz twierdzić, że jesteś agnostykiem

nikolalosiewicz

najbezpieczniej jest mówić ze nie wypowiadasz się na ten temat bo zawsze znajdzie się ktoś komu nic nie będzie pasowało :)

Kyrtap1999

Ateista, bo nie ma ryzyka wywyższania ani dyskryminowania jakichś religii.

  • Ja jestem ateistą ale np islamu nietoleruje na 1 miejscu.

  • wystarczy wejść na fanpage "dlaczego lepiej być ateistą" żeby zobaczyć jacy to zniszczeni i zgnili ludzie :D

  • najlepiej wsadzić wszystkich do jednego worka. Wystarczy popatrzeć na takiego rydzyka który tylko myśłi o kasie, autach od bezdomnego i o tym co ministrant ma pod sutanną

ᴛʀɪᴄ

Co masz na myśli?

blocked

apateizm jeśli chodzi Ci o bezpieczeństwo dyskusyjne

Azanedal

Zależy co masz na myśli mówiąc "bezpiecznie". Czy ktoś Cię nie będzie atakował za wiarę? Czy o życie po śmierci? Wiara to w gruncie rzeczy nie kwestia bezpieczeństwa, jednak jeśli o to Ci chodzi, to lepiej wierzyć niż nie wierzyć, ponieważ jeśli Bóg by nie istniał to i tak Ci nie robi to różnicy, a jeśli istnieje, to masz a. Mimo wszystko jest to bardzo płytkie spojrzenie.

Bez względu na Twoją wiarę, nie powinnaś się jej bać czy unikać. Wystarczy, że będziesz szanować innowierców, a oni też będą szanować Ciebie. Oczywiście zawsze znajdzie się jakiś fanatyk, ale to już inna sprawa.

chomiczek55

W dzisiejszym świecie ludziom nie dogodzisz, szczególnie tu w Polsce. Jesteś ateistą? Zostaniesz zmieszany z błotem przez ,,chrześcijan''. Jesteś chrześcijaninem? Zostaniesz zwyzywany przez niewierzących. Nasz kraj to jednak piękny teatr hipokryzji i braku jakiejkolwiek tolerancji wobec wolności wyznaniowej

blocked

Najbezpieczniej nie wyznawać żadnej religii, a to czy ktoś ma pogląd że nie wie czy bóg istnieje, czy zaprzecza jego istnieniu to bez większej różnicy.

666 Gründe warum

Ateizm. Ograniczanie się jakimś bożkiem, którego istnienie nie jest udowodnione, jest dopiero niebezpieczne.

  • Jezus jest postacią historyczną a całun turyński to jego odbicie, Jezus jest Bogiem więc można w pewnym sensie zobaczyć Boga

  • Jeśli nauka nie potrafi czegoś udowodnić więc musi istnieć ktoś kto jest od niej potężnijszy a człowiek jest słaby i jest ograniczony więc nie wyjaśni wszystkiego i nie zrozumie

  • Bo to tylko proste wytłumaczenie. Nie masz podstaw, aby zakładać, że to akurat bóg stworzył świat. A że jest postacią historyczna, to żaden argument, gdyż ludzie kilkaset lat temu również nie mogli tego udowodnić.

Ateista,

Ja uważam,że ateizm.

miec13.8

Najbezpieczniej jest żyć w kraju z tolerancją religijną, czyli cała Europa, oprócz muzułmańskich enklaw w Belgii, Francji, Niemczech i Szwecji.
Poza Europą bezpiecznie jest w Ameryce i Australii. W Azji tylko Japonia, KoreaPłd, i Tajlandia, bo tam jeszcze islam nie wybił buddystów.

N_I_C_K_

najlepiej w Twoim wypadku nie wspominać i unikać tego tematu. Przynajmniej żaden wierzący cie nie oszkaluje ani żaden ateista nie wyzwie :P

Otaku12345

Zdefiniuj proszę "najbezpieczniejsza opcja wiary", bo chyba nie do końca się rozumiemy... Ale ok, dobra... Jeśli będziesz osobą wierzącą, a Boga nie ma, to i tak nic nie stanie się Tobie po śmierci. Co najwyżej spędzisz życie w kłamstwie. Ateista i agnostyk, jeśli okaże się, że Bóg istnieje, ma szansę pójść do Nieba, choć w wypadku tego drugiego będzie to znacznie cięższe. W społeczeństwie najlepiej być jednak agnostykiem.

Luftdruck

Według mnie agnostycyzm - solidna wyjebka

𝕯𝖊𝖝𝖙𝖗𝖆

Wszystko jest bezpieczne! Nikt cię w Polsce nie zabije za to, że wierzysz czy nie wierzysz w Boga xd

julka2717

Agnostyk jest najbezpieczniejszy według mnie

Lorass

A co jest niebezpiecznego w jakiejkolwiek z tych opcji?

  • JAk wybierzesz chrześcijaństwo to spotkasz się z jadem, trucizną, toksyną, nienawiścią itd... ze strony ateistów, feministek itd itp... wiesz oni tolerancyjni to są ale tylko w teorii

  • Ja osobiscie sie nie spotkalam. Po prostu nie warto przebywac w toksycznym towarzystwie ;) jest wielu ateistow, ktorzy nie wtracaja sie w to, ze ktos wierzy.

San.Andreas

to nie jest kwestia bezpieczeństwa. twoje podejście jest strasznie ,,januszowskie''. -będę wierzyć przymusowo by nie pójść do piekła. to jest kwestia twoich przekonań. jak sądzisz że bóg istnieje to jesteś wierząca, sądzisz, że boga nie ma to jesteś ateista, a jak nie masz pewności co do tego czy istnieje to jesteś agnostyk

ophelia flora gente

Niektórzy (głównie wyznawcy tzw. zakładu Pascala) powiedzieliby zapewne, że najbezpieczniej jest być głęboko wierzącym i sumiennie praktykującym chrześcijaninem. Problem w tym jednak według mnie jest taki, że na świecie jest tak naprawdę multum religii i wcale nie można mieć pewności, że ta, którą wybierzemy (bądź ta, w której po prostu zostaliśmy wychowani, niejako "wciągnięci" nieświadomie i bez pytania nas o zdanie, co stety bądź niestety rzutuje potem na całe nasze życie w mniejszym lub większym stopniu) będzie akurat tą "właściwą, prawdziwą i jedynie słuszną" (prawda, jak to pysznie brzmi? mmm, deprecjonowanie wierzeń innych, cudnie); przykładowo, dla muzułmanów chrześcijaństwo jest religią niewiernych i jeśli to islam okazałby się drogą i prawdą, to mimo całej swojej doczesnej szczerości i przykładności w byciu dobrym chrześcijaninem jesteś po śmierci w kropce:) A islam to jest tylko przykład - równie dobrze założyć można, że jakaś mało znana, "podrzędna" plemienna religia z głębi Afryki jest tą prawdziwą - i co? Można tak się rozwodzić i rozwodzić.
Jak dla mnie przede wszystkim liczy się u człowieka w tej materii prawdziwość we własnych poglądach. Jeżeli wierzysz - umacniaj się w swoich przekonaniach i dąż do odszukania słuszności w nich pomimo wątpliwości. No ale właśnie, wątpliwości - jak dla mnie nie ma nic na siłę. Niektórzy próbują z siebie za wszelką cenę wyplenić jakiekolwiek pojawiające się i powracające natarczywie pytania lub wręcz się za nie obwiniają - nie radzę. Słuchaj swojej psychiki, swojego organizmu. Nie musisz udawać wierzącego tylko dlatego, że bycie nim jest "bezpieczne" (ja w sumie potępiam zakład Pascala mówiący, że trzeba za wszelką cenę wierzyć w boga, nawet gdy nie ma ku temu solidnych podstaw i kłóci się to z logiką danej jednostki, bo to się "opłaca"... no nie wiem, mierzi mnie strasznie to).
Ja nie potępiam żadnego z trzech rozwiązań - może też po części dlatego, że sama miałam w życiu taki okresy, że do każdego mogłam się przypisać. Agnostycyzm przywodzi mi na myśl taką... atmosferę spokoju, pogodzenia się z ograniczonością zdolności poznawczych ludzkiego umysłu, podoba mi się też to, co wielu potępia jako "mienie wywalonego na wyższe sprawy" - niepodporządkowywanie całego swojego życia wierzeniom, w których i tak nie dostrzegamy większego sensu, nie chcemy się szufladkować lub po prostu nie obchodzi nas to, bo i tak możemy być w błędzie, a na ziemi istnieją ważniejsze problemy do rozważania niż abstrakcyjne pojęcia i wewnętrzne kłótnie z samym sobą o wiarę. Jest to też taki najbardziej wyśrodkowany pogląd (oczywiście można być np. agnostykiem ateistą i przechylać szalkę równowagi na jedną ze stron, no ale jednak) i w sumie to mi się wydaje bardzo harmonijne, uczciwe i w jakimś sensie bezpieczne. Ateizm za to ma w sumie wszystkie zalety agnostycyzmu - z tym że ma się bardziej zdefiniowane poglądy, nie chce się człowiek bawić w jakieś gierki. Uważam też, że bycie ateistą wymaga pewnego rodzaju wewnętrznej odwagi, uporu, pewności siebie, szczególnie jeśli się żyje w środowisku, gdzie wierząca większość pragnie za wszelką cenę narzucić jednostce "niewiernej", "buntowniczej", "szatańskiej" (XD) swoje własne, "najsłuszniejsze" racje. Zapewnia wewnętrzny spokój - można robić to, co się samemu uważa za słuszne bez jakiegoś irracjonalnego poczucia dyskomfortu "grzechu" (mówię np. o sytuacji, kiedy ktoś robi coś zgodnego ze swoim przekonaniem, jednakże środowisko współwyznawców i sama religia uznaje to za czyn niedozwolony, i zaczyna się - grożenie i straszenie piekłem, potrzeba spowiadania się bez wyraźnego poczucia winy etc.).
Więc tak - najbezpieczniej jest robić to, na co masz ochotę, według mnie, w zgodzie ze swoim sumieniem, spersonalizowanym i świadomie wypracowanym i uargumentowanym kręgosłupem moralnym. Powiem ci jedno - jeżeli po śmierci okaże się, że istnieje Bóg i powiedzą ci, że idziesz do piekła za niewiarę i niegodne uczynki, idź tam z podniesioną głową, z poczuciem uczciwości wobec siebie i innych, z poczuciem ziemskiego samospełnienia. Nie warto tracić życia na wpajanie w siebie bez sensu czegoś, z czym się nie utożsamiasz. Jest tyle ciekawych rzeczy, które czekają na odkrycie. Nie zamykaj sobie na nie drogi ze strachu przed tym, co jest "po drugiej stronie".

Odpowiedź została zedytowana [Pokaż poprzednią odpowiedź]

KrisMan0056

Największy ze wszystkich ludzi,jaki kiedykolwiek żył na ziemi ujął to jednym zdaniem a zapisane to jest w Ewangelii Jana 8;32" I poznacie prawdę,a dzięki prawdzie staniecie się wolni". Jeśli chcesz być prawdziwie wolna to najlepiej poznać prawdę. A czym ona jest? Odpowiedź jest też w Ewangelii Jana 17:17" Uświęć ich przez prawdę. Twoje słowo jest prawdą". A więc słowo Boże jest prawdą,czyli Pismo Święte. Oczywiście, dużo ludzi,twierdzi że Biblia to zbiór legend i mitów ale często nie potrafią przytoczyć na to dowodów. Warto więc samemu zbadać dowody na to ,że Biblia jest Słowem Bożym,bo wtedy człowiek będzie prawdziwie wolny. A od czego się można uwolnić? Między innymi od wielu kłamstw religijnych,bo na przykład w wielu religiach uczy się,że człowiek po śmierci idzie albo do nieba albo do piekła. Natomiast Biblia uczy że,człowiek miał żyć wiecznie tu na ziemi i Bóg wcale nie zrezygnował z tego zamierzenia. Ziemia będzie rajem i zachęcam do sprawdzenia tych informacji.

Unse ♥

ateista

Altaïr Ibn-LaAhad z Masyafu

Ateizm . Bóg nigdy nie istniał , nie istnieje i nigdy istnieć nie będzie . Najbezpieczniej byc Ateistą .

karola2672

To zależy czy się wierzy czy nie. Nie ma najbezpieczniejszej "opcji wiary".

3dana

agnostyk,ponieważ jest ciekawszy niż katolik (inaczej chrześcijanin)

Xyzt

Nie słuchaj tych krętaczy: "agnostyk", "ateista" czy inne tam...
Zaufaj Panu Jezusowi jak dziecko (bez roztrząsania) a nie zawiedziesz się!

DawidxDPro

Ateizmu i agnostycyzmu nie można uznać za bezpieczną opcje wiary, bo to niewiara.

Odpowiedź została zedytowana [Pokaż poprzednią odpowiedź]

Gᴏnа.

Jak dla mnie najlepiej wierzyć, że Bóg jest. Zgodnie z zakładem Pascala.

Uważasz, że ktoś się myli?

lub