Odpowiedzi
Yomi~

W pełni popieram ich postulaty, powinni zarabiać więcej, być mniej obciążeni biurokracją i papierologią, szczególnie że podstawy programowe są przeładowane, a ostatnie reformy edukacji też miały raczej negatywny wpływ na ich warunki pracy...
Ale uważam, że na czas egzaminów (8klasisty, gimnazjalne) powinni czasowo zawiesić strajk, żeby przyszłość uczniów na nim nie ucierpiała. Lekcje lekcjami, w tym okresie i tak zazwyczaj niewiele się na nim robi, ale brak odpowiedniej komisji na egzaminie może skutkować jego unieważnieniem i utrudnić uczniom dostanie się do wymarzonych szkół.

  • Z tego co wiem to dyrektorzy szkół i komisje egzaminacyjne stają na głowie, żeby egzaminy się odbyły w sposób pełnoprawny bez szkody dla uczniów. Niestety ostra forma strajku była konieczna, coroczne batalie z rządem nie dawały żadnego skutku.

  • Owszem stają na głowie, ale to też nie zawsze wystarczy. Obiło mi się o uszy, że dopuścili jakieś desperackie nabory osób z uprawnieniami pedagogicznymi do komisji egzaminacyjnych, a i takie osoby musiałyby przecież mieć odpowiednie kursy i szkolenia

Gᴏnа.

Jak dla mnie porażka. Zawód który właściwie nie wymaga żadnej odpowiedzialności. Nie nauczą uczniów, to nikt z tego konsekwencji nie wyciągnie. Do tego mogą dawać korepetycje i nie muszą z tego podatku odprowadzać. Jak nauczyciel jest dobry, to weźmie i 100zł za godzinę załóżmy 2h dziennie 10 dni w miesiącu, to już jest dodatkowe 2 tysiące zł. Weekendy wolne, wakacje wolne, a do tego pracują 18h tygodniowo, gdzie normalny człowiek musi pracować 40h i jeszcze może nawet nie zarobi tyle co oni. Przecież to jest śmieszne.
Zostając nauczycielami wiedzieli na co się piszą. Do tego wspomnienia z gimnazjum i liceum mam złe, bo nauczycieli miałam beznadziejnych, nawet tych z rozszerzeń, gdzie powinna się czegoś nauczyć. Z zajęć pamiętam tylko to jak babka nam gadała jaka to ona jest biedna, a uczyła w dwóch szkołach w tym jednej prywatnej. Miała dom pod Warszawą i jeszcze mieszkanie w Warszawie i ojej, jaka ona biedna, na życie jej nie starcza. Do tego dawała korki z chemii.

Gdyby nauczyciel uczyli i wymagali, to może bym ich popierała, ale skoro nic nie robią i chcą za to więcej pieniędzy, bo im mało, to mi się śmiać chce, a jak mówiłam, jak nauczyciel jest naprawdę dobry, to sobie to podciągnie korepetycjami i jak chce, to działalność zarejestrować może, więc pewnie to mu się jakoś do emerytury zacznie liczyć. Dobry nauczyciel będzie miał dużo chętnych na korepetycje, więc kasa będzie niemała, a jak nauczyciel beznadziejny, to tym bardziej dobrze, ze zarabia "mało".

  • Widać, że nigdy nie pracowałeś z młodzieżą, ani nie przedstawiałeś dłuższych prezentacji...

  • Pracowałam nad taśmą w tzn. "obozie pracy" jak to niektórzy nazywają i wiesz co? I tak bym się nie zamieniła z nauczycielem na rolę. Nie wiem jak przykre musi być wasze szkolę życie, że uważacie, że nauczyciel tylko stoi lub siedzi.

  • Ja szkołę skończyłem.

  • Dokladnie popieram

Draco demonicus

Tego, że nie oni jedyni chcą zarabiać więcej.

Nauczyciel to trudny zawód, wymaga nie tylko pracy w szkole, ale i w domu. Sprawdzanie klasówek czy przygotowywanie materiału. To też praca.

Ale nie są jedynymi, którzy harują niczym w kopalni, a dostają psi grosz. Wiele osób w sklepach czy w usługach/handlu pracuje ciężko. Nie ma wolnych weekendów, a zarabia najniższą krajową, ma fatalne szanse na awans. Np. niby w Maku jest system awansów, ale wiem jakie śmieszne są tam stawki... zwykły pracownik - najniższa; instruktor - troszkę więcej... właściwie dopóki nie jesteś kierownikiem restauracji, to nie zarabiasz aż tyle, żeby nazwać to dużo. Ewentualnie asystenci kierownika. A wcale nie tak łatwo, jak mówią, zostać menadżerem. Zostają ci, co się najbardziej podlizują. Wiem to akurat z pierwszej ręki. A dodatkowo musisz udawać zadowolonego, a na dodatek wciskać ludziom kit.

Sprzedawcy w sklepie mają nie lepiej. Niby weekendy wolne, ale tutaj zrobią paczkomaty i już można obejść ustawę. Pracują 12 godzin dziennie, czasem 30 dni w miesiącu, mimo iż jest to nielegalne, a dostają śmieszne pieniądze.

Najniższa krajowa powinna wzrosnąć do 3 tysi na rękę. Przedsiębiorcy i tak zarabiają kokosy. Nikt nie powie, że nie.

  • Tak, owszem. Nauczyciel to nie łatwa praca, co zresztą napisałem w swojej odpowiedzi. Ale popracujecie w Maku czy w sklepie - od razu zmienicie zdanie. Prosta praca. Biurowa praca. Wybierz jedno :) To jest dopiero trudna umysłowa praca, często wymagająca olbrzymiej wiedzy matematycznej.

  • Nie wiem czy piszesz to, bo masz kolegę/koleżankę, którzy pracują jako nauczyciele, ale jesteś wplątany w uprzedzenie. Praca w Maku/sklepie/biurowa NIE JEST łatwą pracą. A biurowa wymaga studiów wyższych, w niektórych przypadkach :) Poza tym czasem nauczyciele mijają się z powołaniem.

  • Draco, ja mam pracę biurową. Polega na sprawdzaniu zgodności dokumentów i nie wymaga żadnej wiedzy. Wyrabiam etat w ramach dorabiania sobie na studiach i zarabiam niewiele mniej, niż nauczyciel. To nie chodzi o stopień wysiłku fizycznego, to jest kwestia podaży i popytu. Pracownik do maka

  • znajdzie się zawsze, nie musi mieć żadnej wiedzy, doświadczenia, umiejętności, kursów. W perspektywie najbliższego stulecia będzie to prawdopodobnie zautomatyzowany zawód. A nauczycieli może po prostu zabraknąć.

MyDragon

Ludzie, od których zależy edukacja przyszłości tego narodu a płaci im się na równi z cieciem na nocnej zmianie. Szokuje mnie fakt, że mamy politykę prorodzinną w kraju, ale kończy się ona na zachęcaniu hajsem do robienia dzieci, ale żeby zadbać o edukację, to już nie. Może weźmy hajs od ludzi, którzy żyją z zasiłków i już drugi rok "nie mogą znaleźć pracy", a dajmy go komuś, kto przysługuje się jakoś temu społeczeństwu.

Panuje błędne przekonanie, że nauczyciel pracuje po 20 godzin tygodniowo. NIE. Nauczyciel pracuje na pełen etat. On nie przychodzi sobie na 4 godziny dziennie. Odbębnia 40h w tygodniu, a poza tym:
— Dyżury
— Spotkania rady pedagogicznej
— Zebrania z rodzicami (indywidualne oraz grupowe)
— Sprawdzanie kartkówek i testów
— Angażowanie się w życie szkoły oraz społeczne (typowo: nauczyciel muzyki pracuje z chórkami i innymi bzdetami)
— Doszkalanie się z materiału, który muszą nauczać.

I dodaj do tego pracę z dzieciakami, które traktują go na równi z jakimś gestapowcem czy innym okupantem.
Jestem za tym, aby osoba, która wpaja wiedzę młodym ludziom, miała pieniądze na godne życie i nie musiała rezygnować ze swojego prywatnego życia z rodziną na rzecz dorabiania sobie na korepetycjach.

  • Bo potem idziecie na wybory, tam jak byk napisano, gdzie masz nakreślić tego cholernego iksa, a i tak robicie to źle. Wypełnić dokument w Urzędzie można bez problemu, wystarczy po prostu potrafić czytać ze zrozumieniem. Ale jak ktoś jest amebą umysłową, to i z tym ma problem.

  • "Dzięki temu samemu nauczycielowi, jesteś w stanie przeczytać ten komentarz i napisać swój" czytać to ja się nauczyłem kilka lat przed tym jak poszedłem do szkoły.

  • "Bo potem idziecie na wybory, tam jak byk napisano, gdzie masz nakreślić tego cholernego iksa, a i tak robicie to źle." jeśli ktoś nie jest upośledzony umysłowo to i bez szkoły umie postawić krzyżyk.

  • "Bo jakbyś nie wiedział, to żeby przyswoić wiedzę, trzeba też się starać, a nie mieć wy#ebane na to i potem stękać, że szkoła nic nie dała." a spróbuj pamiętać wszystko co miałeś kilkanaście lat temu.

andrzejkebab

moim zdaniem strajkujacy nauczyciele to nieudaczniki, jakby nie mogli isc do innej lepszej platnej pracy od razu, bo oni musza byc nauczycielem i strajkowac bo za male zarobki... leniwi polacy ktorym sie nie chce ruszyc 4 liter...

Jon Irenicus

Banda nierobów sterowana przez umoczonego w politykę Broniarza. Oczywiście pis się ugnie i sypnie pieniądzem wcześniej zrabowanym podatnikom, czyli wszystkim nam.

  • No na pewno, jak to zwykle robią pisiorki. Żydzi protestują? Damy im. Korporacje protestują? Damy im. Nauczyciele protestują? Damy im. To może ja podrę ryja pod sejmem z kolegami i nam też zapłacą.

0Człap5

Mam wywalone w ich strajk.

  • Również. :*

  • :*

wojan13

Moim zdaniem powinni normalnie pracować, a nie bawić się w jakieś śmieszne strajki. Jednym słowem, Do roboty!, a jak się nie podoba to zawsze można się przekwalifikować na inny zawód. Droga wolna... ;)

Grief666

Żałosne.

Ania198@

Moim zdaniem to bzdura. Nauczyciele mają płatny każdy weekend wolny, całe wakacje, ferie zimowe, przerwy świąeczne itp. I teraz dzieci mają cierpieć bo nauczyciele wymyślili wobie nagle że potrzebują pieniędzy. A te plakaty są też w mojej szkole i jak czytałam te bzdury to aż mi się śmiać chciało. "Protestujemy, bo zależy nam na przyszłości polskiej edukacji!" Im zależy tylko na piesniądzach a większość nauczycieli ma wypłate ok. 2000 a inni pracują na budowie za podobną kwote i jakoś nie protestują. To jest tyko moja opinia. Dziękuje

Juross

Jako uczeń to fajnie ale jako narodowiec i patryjota to jestem zbulwersowany nagannym zachowaniem nauczycieli który powinnidawać wzór patryjotyzmu i lojalności wobec ojczyzny

  • No, z tym że oni dostają wypłatę za to siedzenie na dupie. A urlop mają tak czy siak, jeden miesiąc z dwóch miesięcy wakacji, więc o czym my tu mówimy. A co do skali wysiłku to pracownicy sklepów jakoś nie strajkują.

  • Bo pracownicy sklepów zarabiają więcej od nauczycieli, bez poświęcania wcześniej ponad 5 lat na studia i kursy. Pracownik sklepu w czasie kiedy nie ma klientów też dostaje wypłatę, a nauczyciel na radach pedagogicznych pracuje, a nie tylko siedzi na dupie

  • Miesiąca urlopu w wakacje też nie mają...

  • w fajnym świecie żyjesz, gdzie kasjerka w biedrze zarabia więcej niż nauczyciel. A tych przerw bez klientów w praktyce nie ma. Jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło podejść do kasy w której nie ma kolejki. Pracownicy w takich sieciówkach są wykorzystwyani w 100%.

Guenon

Mają takie prawo i mają rację. Szkolą się przez wiele lat, łożąc na to środki czasowe i finansowe, żeby potem w dość trudnej pracy (moim zdaniem szkoła jest psychicznie wykańczająca, uciekałam stamtąd w podskokach) zarabiać niewiele więcej od studenta, który sobie dorabia na barze albo w biurze. To hasło, "Protestujemy, bo zależy nam na przyszłości polskiej edukacji" jest trafne. Być może nie każdy strajkujący nauczyciel tak o tym myśli, co nie zmienia faktu, że dokładnie tak jest. Warunki pracy nauczycieli, w tym stawki, są kluczowe dla jakości edukacji. Niemal nikt przy zdrowych zmysłach nie zdecyduje się dzisiaj na pracę w polskiej szkole, a skoro tak, to sami sobie odpowiedzcie, jacy ludzie się decydują. Albo jak szybko się wypalą. Ale rząd zamiast dofinansować ten obszar, wolał przeprowadzić całkowicie bezsensowną reformę, z jednej przyczyny, bo wie, że nauczyciele i tak na nich nie głosują.

  • Hasło "Protestujemy, bo zależy nam na przyszłości naszych portfeli" było by trafne. Tak ich obchodzą uczniowie że chcieli zablokować egzaminy.

karola2672

Jak najbardziej popieram strajkujących nauczycieli

  • Bo jesteś idiotką i nie wiesz co mówisz. Zobacz inne zawody. Np. strażak. Stoi przy pożarze w mundurze, który w sumie waży 30 kg. Wdycha dym z pożaru, od którego może dostać raka Przy wypadkach udziela pierwszej pomocy poszkodowanym, wyciąga ludzi z aut, a potem sprząta drogę. A zarabia mniej.

  • Proszę mnie nie wyzywać. Uważam, że powinni więcej zarabiać i tyle

chomiczek55

Trudno jest mi jednoznacznie stwierdzić, czy ich popieram czy nie, bo są nauczyciele z powołania, którzy kochają przekazywać wiedzę i robią to z pasją, a są też pazerne darmozjady. Nie oszukujmy się, nauczyciele mają wolne ferie, wakacje, majówkę, wszelkie święta. Dochodzi jeszcze do tego kilka dni czerwca, kiedy uczniowie praktycznie nie przychodzą do szkoły, a oni puszczają im jakiś film na odwal. Zliczyć to wszystko to wyjdzie naprawdę sporo wolnego. Siedzą w szkole nawet i jedną godzinę (moja nauczycielka z chemii miała przykładowo jedną lekcję z nami o 8 i tyle, to caly jej dzień w pracy). Nie wspomnę już o tym, jak traktowani są uczniowie w polskich szkołach, sama po sobie wiem ile stresu potrafi wywołać w młodym człowieku taki zrzędliwy nauczyciel, który siedzi tam bardziej z przymusu niż pasji. Owszem, trzeba ogarnąć grupę dzieciaków/młodzieży, ale czy jest to porównywalne za ratowanie ludzkiego życia czy pilnowania bezpieczeństwa? Nauczyciel wałkuje przez lata wyuczony materiał, rzadko zdobywa nową wiedzę i przekazuje uczniom różnorakie ciekawostki. Nie dziwię się, dlaczego poziom edukacji jest u nas tak niski i nieskuteczny i stosowana jest metoda trzech zetek - zakuć, zdać i zapomnieć, skoro mamy nauczycieli w kółko narzekających, nie potrafiących przekazać wiedzy (nie wspomnę o tym, że wiele uczniów mających problemy na przykład z matematyką nie może liczyć na pomoc bezpośrednio na lekcji, bo ,,czas nas goni'' i w konsekwencji musi chodzić na PŁATNE korepetycje) i nie wykazujących żadnego entuzjazmu. + nie ma co tu porównywać nauczyciela, dajmy na to, od polskiego, który tonie w wypracowaniach i sprawdzianach i jakiegoś nauczyciela z plastyki/muzyki/techniki.
Ale dla przykładu znam nauczycieli, którym podwyżka zdecydowanie się należy, tylko właśnie, jak to niby miałoby wyglądać? No niestety, albo wszyscy albo nikt.

  • Ale Ty wiesz, że nauczyciele robią zazwyczaj w kilku szkołach, no nie?

  • Ci z mojej szkoly na 100% nie ;)

koobello

Stare komuchy koooorła. Jo robie za 1800 i nie narzekom.

Patryk_5063

Nic nie robią,tylko cały czas na dupie siedzę i chcą podwyżek s*y.Ale z drugiej strony to dobrze,że jest ten strajk,bo do szkoły nie trzeba iść.

SAJP

1. Dopiero prawdę ile zarabiają nauczyciele można się dowiedzieć, gdyby nam pokazali kwitki z zarobków.
2. Nauczyciele nie są pępkami świata! Może wszyscy będziemy strajkować, bo mało zarabiamy? XDD Nauczyciele za bardzo się wywyższają, uważają, że im się wszystko należy, że mają ciężką i najtrudniejszą pracę, a tak nie jest. Jak coś im nie pasuje to wypad do innej pracy, gdzie na deszczu, mrozie i upałach będą tyrać.
3. Strajkować można, ale nie w związku z zarobkami, tylko by odbudować od nowa tą całą oświatę. Ustaliło by się, co ma być uczone w szkołach, jak ma być uczone, jak ma wyglądać życie szkół i nauki w niej, dopiero ile mają robić nauczyciele godzin i ile zarabiać. To wszystko powinno być uzgodnione nie tylko w oświacie, w ministerstwie, lecz najważniejsze, z uczniami, studentami i rodzicami, z innymi ludźmi. Bo to co się uczy teraz w szkole to nie tylko większość głupot, niepotrzebnych rzeczy, lecz zakuwanie i uczenie się na pamięć tej nauki, której nie jesteśmy w stanie wykorzystać w prawdziwym życiu, po prostu nawet nie umiemy. Szkoła wielu rzeczy nie nauczy, ze względu na tak upośledzony, nienormalny i prymitywny program nauczania.

wajderyk

nie! uważam że zarabiają tyle ile powinni, są ludzie którzy mają bardziej ciężką prace i zarabiają dużo mniej i na ten temat nic nie jest mówione.
Nauczyciele mają dużo wolnego, wakacje, ferie, weekendy, święta, i jeszcze im mało:/
w szkołach wiele nauczycieli nie potrafią porządnie czegoś nauczyć,
uważam że nie powinni dostać podwyżki

  • Wakacje i tak z tego co wiem mają skrócone. Weź też pod uwagę, że pracę przynoszą do domu. Do tego dochodzą różne szkolenia, dojazdy do osób z nauczaniem indywidualnym itp. Ale zgadzam się, że nauczycieli powinno się rozliczać z ich wyników bo niektórzy nie powinni pracować z dziećmi ani młodzieżą.

MarcinFighterXX

Wszystkich strajkujących nauczycieli powinno się zwolnić dyscyplinarnie i pozbawić praw do wykonywania tego zawodu.
Jak im mało pieniążków to niech zmienią pracę na lepiej płatną, i tak zarabiają za dużo.
Podwyżki powinny należeć się strażakom i górnikom, jako że wykonują pracę z narażeniem życia i zdrowia, na pewno nie nauczycielowi.

Kasiulka0302

Nie mają na co narzekać.

wikuś82500

Nie popieram. Wiedzieli ile zarabia nauczyciel idąc w tym kierunku, wiedzieli na co się piszą. Mają bardzo dużo wolnych dni [święta,wszystkie weekendy, wakacje itp.], inni ludzie muszą pracować nawet w weekendy więc nauczyciele i tak są w dobrej sytuacji. Oni wcale nie zarabiają tak mało [moja ciocia uczy wf i zarabia ponad 3tys.]. Według mnie podwyżki powinny dostać osoby które narażają swoje życie dla naszego bezpieczeństwa lub ratuja nasze życie [policja,lekarze,pielęgniarki,strażacy itp.]. Nauczyciele w tym momencie zrobili z uczniów żywą traczę co nie jest dobrym przykładem z ich strony.

nudix212

Żałosne lipiec cały do szkoły

TyuniChan

Ja mam takich nauczycieli, ze moim zdaniem jak na ich "zawód" to dobrze zarabiają, bo ich hasło w tym momencie powinno brzmieć " Chcemy dostawać więcej pieniędzy za marudzenie." To niech może się przyłożą do roboty.. Przynajmniej jest tak u mnie. Może 2 nauczycieli na całą szkołę są w porządku bo da sie cokolwiek zrozumieć z tych lekcji

ROCK~

Policja powinna potraktować gazem, a potem spałować te hołote.

Xiaee

porażka jakich mało.
strajkują nie po to aby polepszyć nauczanie, a tylko po to aby więcej hajsu mieli.

pretensje mają, że muszę brać prace domową do domu? serio? a jak pracują max 18 h tygodniowo ( bo tyle wynosi pełen etat nauczyciela ) to jest źle?
nie wspominając o tym, że jako nauczyciel na etacie zarabiasz więcej niż niekiedy ludzie w robocie gdzie tyrają po 40 h
weekendy, święta, wakacje, ferie, święta szkoły etc. wolne do tego darmowe wycieczki.
do tego zawsze jako nauczyciel możesz dorabiać - korepetycję, czy inna praca - tym bardziej jak masz wykształcenie w zawodzie.

i zastanawia mnie nadal o co oni chcą walczyć?
bo ich praca jest ''ważna''?
ważna i potrzebna to jest praca lekarza, strażaka, policjanta etc. gdzie ludzie poświęcają swoje życie dla drugiego człowieka.

julkakh

Według mnie to kompletna ŻENADA, niektórzy popierają to tylko ze względu na wolne od szkoły. A tak na prawdę nauczyciele którzy powinni przygotowywać nas na egzaminy w ten trudny czas sprowadzają na nas dodatkowy stres. Mogliby chociaż wybrać inny termin!

Milov9122

Według mnie to jest chore 30 lat nauczyciele nie skarżyli się na swoje zarobki i tak nagle zachciało im się więcej hajsu. Oni tylko tak gadają że to niby dla edukacji.

morelka1221

Porażka.
Niektórzy udzielają korepetycji mają więcej pieniędzy.
Mówią, że uczniowie się nie uczą, a to oni nie umieją tłumaczyć.
Odkąd zmienili mi nauczycielkę od matematyki ponad połowa klasy ma jedynki, dwójki itp. a w tamtym roku cała klasa miała piątki.
Szczerze mówiąc beznadzieja.

𝕯𝖊𝖝𝖙𝖗𝖆

Pieniądze, które zarabiają nauczyciele są śmieszne! Jedyne, co mnie dziwi w tym strajku to to, że robią go dopiero teraz.

Pracują ciężko, psychicznie. Bo nauczyć czegoś klasę to jedno, ale najpierw trzeba ją też doprowadzić do porządku co w młodszych rocznikach jest prawie niewykonalne. A jednak to robią. Dzień w dzień. Godzina po godzinie.

Potem wracają do domu żeby w spokoju móc poczytać rozprawki, w których uczniowie leją wodę i w których sami nie wiedzą, co piszą. Kiedy już nauczyciel to sprawdzi, trzeba uzupełnić dziennik. Nie wiem dokładnie na czym to polega, ale widziałam mamę nieraz siedzącą nad tym długimi godzinami. Nie mogę się wtedy do niej odzywać, bo potrzebuje pełnego skupienia.

Oprócz szkoły są jeszcze kursy uzupełniające wiedzę, spotkania z rodzicami, na których niektórzy rodzice nie potrafią się pogodzić z tym, że ich dziecko jest idiotą, więc próbują wmówić nauczycielowi, że to on nim jest. Wszyscy ciągle podważają kompetencje nauczycieli, nikt jednak nie podejmuje się wyzwania samodzielnego przekazania wiedzy dzieciakowi. Okazuje się, że nawet wychowanie dziecka jest zbyt ciężkim wyzwaniem. Idiotą jest tu nauczyciel. Na pewno.

Myślicie, że nauczycielem może zostać każdy od tak? Nie. Nie może. Trzeba mieć za sobą studia z konkretnej dziedziny i z pedagogiki.

Oczywiście nauczyciele mogą zrezygnować z pracy i pójść na kasę w Biedronce. Tylko kto wtedy zajmie się tymi małymi potworami? Nikt nie chce wykonywać tej roboty. Ewentualnie naiwniacy, którzy jeszcze nie wiedzą, co ich tam czeka.

  • Kończę tą dyskusję. Naprawdę nie masz niczego oprócz nienawiści, która cię jedynie pogrąża. Chcesz, to dalej wypruwaj sobie flaki w próbie udowodnienia, że jest płaska, ale ja już na to odpowiadać nie będę.

  • "Żaden nauczyciel nie chciał blokować egzaminów" ale jakoś tak wyszło że by zablokowali gdyby nie to że byli chętni za zastąpienie ich.

  • Zresztą gadasz głupoty. Chcieli zablokować żeby dostać podwyżki. To tak jakbyś mówiła że ktoś kto zabił człowieka dla pieniędzy nie chciał nikogo zabić.

  • A zresztą jesteś typowym dzieckiem nauczycielskim. W szkole pewnie wszystko ci wolno i się przyzwyczaiłaś do pyskowania.

Vadász

Na pewno wybrali sobie zły moment to po pierwsze.. a pod drugie nauczyciele jeżeli mają zarabiać więcej to logiczne jest, że znajdzie się więcej osób chcący byc nauczycielem z powodu wygody a nie powołania. Tylko więcej nerwów i szpat za biurkiem będzie w klasach.

MickeyNumber1

ja tam się cieszę że nie ma szkoły nie trzeba przynajmniej zakłówać do testów :3

sweet szaki

z jednej strony to popieram bo ja jako uczeń mam wolne ale z drugiej strony nie powinno tak być ponieważ mają o wiele więcej wolnego niż w innej pracy a w dodatku chcą więcej

-M-alp-A-

nauczyciele są w szkole po 3h dziennie i chcą wiecej zarabiac. Moja mama pracuje 8h z dziecki w przedszkolu i zarabia 1950 na miesiąc

julka2717

Całkowicie ich popieram. Większość nauczycieli dobrze uczy i są miłymi ludźmi więc lekcje z nimi nie są męczarnią(mam lekcje indywidualne indywidualne w domu i to jest inaczej niż przy rozwrzeszczanej klasie ale według mnie i tak większość nauczycieli jest ok). Poza tym:
- Powinni być mniej obciążeni papierami.
- Każdy myśli, że nauczyciel to taki łatwy zawód bo ma ferie, wakacje itd ale ludzie nie biorą pod uwagę, że przynoszą pracę do domu, wakacje i tak mają z tego co mi wiadomo skrócone, mają wolne wtedy kiedy rozwrzeszczane dzieciaki z którymi się męczą w roku szkolnym, do tego dochodzą różne szkolenia, dojazdy do uczniów mających lekcje w domu itd.
- Muszą być bardzo silni psychicznie, zwłaszcza wychowawcy. Np. ja bym się nie nadawała na wychowawczynię bo traktowałabym swoich uczniów jak swoje dzieci i ich problemy brałabym za bardzo do siebie.
Ale:
- Nie mówię, że wszyscy są cudowni. Miałam też takich, którzy po prostu nie powinni pracować z dziećmi.
- Uważam, że nauczycieli powinno się przede wszystkim rozliczać z ich wyników.
- Jeśli coś wywalczą to podwyżkę powinni dostać tylko Ci nauczyciele, którzy strajkują.

Sebastiansuder

Zaznaczam to jest tylko moje zdanie!
Uważam iż nie powinni strajkować, gdyż mają dobre pieniądze za 20-30 godzin pracy tygodniowo, w porównaniu do np.budowniczy, który pracuje 40 godzin tygodniowo. O Ukraincach już lepiej nie mówić.

URzi YT

Moje zdanie ? popieram! (jestem zbyt leniwy , aby rozwinąć moją odpowiedź)

Pyśka*^*

Nie. Po prostu, nie. Dla mnie to niepotrzebne. Mają wolne wakacje, ferie, weekendy, a niektórzy, którzy nawet pracują w weekendy (już nawet pomijając to, że wakacji, ani ferii nie mają, jedynie urlop) zarabiają mniej od nich.

Hylgmirr

Uważam, że dzięki podwyżkom w przyszłości więcej ambitnych osób będzie starać się zostać nauczycielami i w drodze eliminacji zostaną tylko najlepsi.

Laszer

To dobrze, że strajkują. Nauczyciele potrzebują podwyżek. Koszty życia w ostatnich latach wzrosły diametralnie, a nauczyciele nie dostawali żadnych podwyżek w tym czasie. Teraz, żeby się utrzymać z nauczycielstwa trzeba pracować na 2 etaty albo dawać korepetycje z jakiegoś przedmiotu ścisłego.

Jak dla mnie to żałosne, że nauczyciele pracują w takich warunkach. Jest to powód dla którego ludzie ambitni nie idą zwykle na nauczycieli. Jest to krzywdzące dla całej polskiej edukacji, bo nauczyciele, którzy powinni mieć autorytet i kształtować nowe pokolenia najczęściej są ludźmi, którymi w życiu nie wyszło za dobrze. Chcielibyście, żeby menele spod monopolowego uczyli Wasze dzieci? Nie? To trzeba zapewnić nauczycielom godne wynagrodzenie i zatrzymać degradację prestiżu tego zawodu.

Poza tym, do ludzi którzy uważają, że nauczyciele mają dobrze:
Nieraz wyliczacie jak to mało nauczyciele pracują na tydzień, ile to mają dni wolnych w roku i tak dalej. Zapominacie, że praca nauczyciela nie działa w ten sposób jak większość, że idziesz na 8 godzin do pracy i potem zostawiasz pracę i wracasz do domu. Nauczyciel powinien mieć czas sprawdzić pracę domową uczniów, sprawdzić ich sprawdziany czy tego typu rzeczy, przygotować plan na następne zajęcia itp. Dobry nauczyciel powinien mieć czas na prowadzenie dodatkowych zajęć dla uczniów i móc sobie pozwolić na trochę indywidualnego podejścia dla każdego. Nauczyciel nie ma jednak takich możliwości i w dużej mierze to wina systemu. Nauczyciele pracując na 2 etaty lub udzielając korepetycji nie mają czasu sumiennie wypełnić swoich obowiązków. Dlatego zamiast robić sprawdzian dają dzieciom test, bo się go szybciej sprawdza, zamiast dać jakąś wymyślną pracę domową to dają zadanie z podręcznika i sprawdzają go szybko według klucza, zamiast zastanowić się jak przeprowadzić kolejne zajęcia, żeby jak najlepiej wytłumaczyć uczniom jakieś zagadnienie to biorą swoje stare notatki, które napisali 20 lat temu i przypominają sobie schemat nauczania, który kiedyś, dawno, sobie wymyślili. Na tym wszystkim oczywiście cierpią dzieci. Cierpią, bo nauczyciel nie przeznacza im tyle godzin w tygodniu ile powinien (ok 40 godzin pracy w tygodniu na pełnym etacie) tylko zmniejsza ten czas do powiedzmy 25-ciu godzin, bo musi pracować jeszcze na drugim etacie, żeby się utrzymać czyli w sumie 50 godzin.

Rozdawiennictwo w naszym kraju sięga wyżyn jakich jeszcze nigdy nie sięgnęło (jak koryto się wyczerpie i nie będzie z czego dawać to ten kraj zapłonie - daję mu na to max 10 lat, ale to inny temat). Dajemy patologicznym rodzinom, żeby sobie nowe dzieci płodziły, dajemy mieszkania parom, których nie stać na własne, bo skończyli jakieś gówniane studia po których nie ma pracy, teraz będziemy dawać rolnikom na krowy i świnie dofinansowanie.

Moim zdaniem nauczyciel to ludzie, którym się należą podwyżki dużo bardziej niż tym wyżej wymienionym.

  • Eh. Szkoda gadać. Mam dla Ciebie instrukcję.

  • 1. Przeczytaj jeszcze raz wszystko, co napisałem, jak przeczytasz przejdź do kroku drugiego.

  • 2. Zastanów się, czy to co napisałaś ma sens, jeśli tak to wróć do kroku pierwszego, jeśli nie to gratuluję, coś zrozumiałaś.

  • Nie rozumiem o co walczysz. Ty masz swoje zdanie ja mam swoje i koniec gadki

julka2717

Popieram ich. Nie, nie ze względu na wolne. Mam lekcje indywidualne w domu i mnie strajk prawie nie o obowiązuje

  • Współczuję

blocked

Wydaje mi się że to nic złego i uważam że dobrze robią bo na swoich stanowiskach powinni moim zdaniem zarabiać znacznie wiecej chociaż u mnie w szkole nie ma strajków

siematumaja

nic no ciesze sie ze mam wolne

natalixxx_12

Ja uważam,że rozumiem nauczycieli,ponieważ wszyscy chcą zarabiać jak najwięcej by mieć na czym się utrzymać. Jakby nic nie mieli,bo nic by nie dostawali to byłaby bieda i coraz mniej by ich było.

lapizlazurie

Zgadzam się, że powinni dostawać więcej pieniędzy, ale jestem absolutnie oburzona tym, że na ich sporze nauczyciele-rząd ucierpi stanowczo za dużo osób trzecich. Nie mam tu na myśli tylko maturzystów czy ósmoklasistów, tylko tych, co przez strajki nie mają możliwości poprawić ocen końcoworocznych, oczywiście, jeśli strajk dłużej potrwa.

Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź?

lub